It is not easy to admit publicly that I am not a big fan of cats. Frankly, I’m bit afraid of lynch… But I’m trying to tame cats and therefore, I made this cat cushion for my little boy. Again, I used Ikea linen (I love it and I can not stop to use it in almost everything). His face and strips are painted.
“Kot jaki jest każdy widzi” (wiem, wiem, w orginale chodziło o konia…). Ta poduszka dla Wojtka powstała w ramach oswajania mnie z kotem (bo ja niestety nie jestem szczególną fanką tych zwierzaków… Trochę się boję internetowego linczu po tym wyznaniu…Miejcie litość!).
I’m flattered after receiving from Ania z Zielonego Wzgórza several prices. It is very difficult for me to point for whom I would like to give them so I decided to give them to all bloggers from my sidebar.
Ania z Zielonego Wzgórza przyznała mi hurtowo parę nagród, czym mnie bardzo uszczęśliwiła. Trudno mi wybrać komu przekazać te nagrody i dlatego przyznaję je wszystkim blogerkom z mojej zakładki z ulubionymi blogami.
Całkiem fajny kot, ... a linczu nie będzie, bo ja też jestem fanką tych zwierzątek ;)
ReplyDeleteCo do mnie, chyba nie ma wątpliwości, czy lubię kociaste:-) Oswajanie chyba idzie dobrze, bo kotopoducha nie straszy:-) A najważniejsze... zgadnij, co szyję? :-) Kota, oczywiście. Na razie prototyp, jutro muszę zdobyć wypełnienie, bo na razie brzuszek ma pusty:-D Jak już go nakarmię, pokażę światu.
ReplyDeleteJaki sympatyczny :D No i chyba nas więcej się teraz uzewnętrzni.....ja też nie przepadam za kotami :) Co gorsze, moim zdaniem konie wcale nie są ładnymi zwierzętami ;p Do tego to dopiero wstyd się przyznać hihi...no, ale przy ślicznej krówce konik wypada blado prawda :) Krówki mają przepiekne oczka, o wiele ładniejszą budowę no i jeszcze te urocze łatki :) pozdrawiam
ReplyDeleteMrouh, przed chwila zajrzalam do Silanny a tam co? Kot! Mimo, ze autorka tez fanka nie jest ;)
ReplyDeleteVioletko, mnie sie bardzo konie w laty podobaja. Krowy tez lubie :) Owieczki, kozy. Kur bardzo nie lubie, ale to skrzywienie z dziecinstwa. Psa bardzo bym chciala w domu miec, ale poczekam az dzieciarnia podrosnie.
Kot niestety nie zrobil na Wojtku wiekszego wrazenia i nie wiem czy go komus innemu nie podaruje...
Ale fajniutki Ci wyszedł - ma niesamowicie sympatyczniastą mordkę :D
ReplyDeleteMoże Twój potomek odziedziczył nieprzekonanie do kotów po prostu:-)?
ReplyDeletePiękne kocisko! W takiej postaci to bym mogła kota w domu zaakceptować...bo jak na razie w zupełności wystarcza mi nasz pies :)
ReplyDeleteNo, mozliwe. Jagna bardzo chcialaby miec kota :)
ReplyDeleteKochana podusia jest bardzo sympatyczna! linczu się nie obawiaj- ja kotów nie cierpię, psów nie lubię -ale za to mam ostatnio fioła kociego i krówki uwielbiam. A kiedyś to za świnkami szalałam :P
ReplyDeletemiało być fioła kurzego :P
ReplyDeleteJa mam podobnie, tzn zwierzaki lubię, ale w naturze. Wszelkie, choćby najpiękniejsze, podobizny jakoś mnie nie kręcą. Dlatego podziwiam oswajanie :)
ReplyDeleteoswajanie wychodzi Ci nadzwyczajnie. kot jest przesłodki (:
ReplyDeleteGdyby wszyscy lubili to samo, było by strasznie nudno. Oswajanie chyba idzie do przodu? Kocio fajnie wyszedł:-) Ja uwielbiam koty za ich indywidualność i oczywiście mieszka z nami Kot :-))
ReplyDelete