Monday, 14 September 2009

Pillow/ Poduszka

Once upon a time I made a Valentines Day illustration for Sagitta within our House of Art swap. Recently Jagna has seen a picture of this drawing and she said that it shows her mom and dad :) She liked it a lot. So I’ve printed it on fabric (thank Annax for your fabric!) and made a pillow out of it. I like the effect a lot and so she does.

IMG_4996IMG_4993 IMG_4979IMG_5031 IMG_4989

Dawno, dawno temu zrobiłam walentynkową ilustrację dla Sagitty w ramach wymiany Houseofartowej. Niedawno Jagi zobaczyła zjęcie z tym obrazkiem i stwierdziła, że przedstawia on mamę i tatę. Bardzo jej się ten rysunek spodobał, więc wydrukowałam go na specjalnie przygotowanym materiale, który dostałam od Annax i zrobiłam z tego poduszkę. Efekt bardzo mi się podoba, Jagnie również :)

IMG_5038 copy

Tomorrow we go for vacations to Turkey. See you over two weeks!/ Jutro jedziemy na wakacje do Turcji, do zobaczenia za dwa tygodnie!

Cone once more/Jeszcze raz o tycie

Ok, to show that the cone tradition really exist here is my photo from the day of my enrolment with my fantastic cone with Mickey Mouse picture. Didn’t I have pretty mane? I had a long face is not because I was upset but rather my eyes are very sensitive to light J Frankly, I was very glad going to school.

No dobra, żeby pokazać, że tradycja “tyty” naprawde istnieje na Górnym Śląsku pokazuje moją podobiznę z przepiękną tytą z Myszką Mickey. Piękną miałam grzywke, nieprawda? Moja marsowa mina nie jest wyrazem niezadowolenia, ale wynikiem nadważliwości na światło.

marysia 5 September/  5 września 1983

Sunday, 13 September 2009

Cone/Tyta

Monday 7 September was Jagna's first day at school. In some regions of Poland there is tradition that on this day children get cones stuffed with candies, cookies etc. Here in the Netherlands such tradition doesn't exist, but we wanted to surprise her with a cone. In Poland children go with their cones to school but Jagna got her one after she returned home. Of course, we could not make one only for her, so I made a small one for Wojtek as well. They were extremly happy with their cones.

Jagna's first day at school

W poniedziałek 7 września Jagna poszła po raz pierwszy “naprawde” do szkoły. Na Gornym Slasku, skad sie wywodze istnieje tradycja obdarowywania dzieci tzw. tytami, inaczej "rozkami obfitosci" wypelnionymi slodyczami. Tradycja ta jest tam tak powszechna, ze myslalam, ze jest znana w calej Polsce. Z wpisow pod tym postem dowiaduje sie, ze jednak nie (dlatego ten dopisek). W Holandii, niestety ta tradycja nie istanieje. My chcieliśmy jednak dać Jagnie taka tyte. Dostała ją po powrocie ze szkoły. Wojtek, by nie było mu przykro, też dostał malutką “tytke”. Ależ byli szczęśliwi!

P.S. Czy określenia “tyta” używa się jedynie na Śląsku czy też w całej Polsce?

Monday, 7 September 2009

Jagna

One evening I got an idea to make a text garland for Jagna’s room. In just few moments I got the letters, but to stuff them took ages! And I didn’t done very even either ;( The biggest challenge though was to force my DH to drill holes in the wall ;) Well, now it hangs and I like the effect. It adds even more colours to already motley room.
IMG_4911 Pewnego wieczora przyszedl mi do glowy pomysl zrobienia girlandy z liter do pokoju Jagny. W pare minut napis byl gotowy, ale wypchanie go zajelo mi cale wieki, co to za okropna robota!!! Niestety nie wyszlo mi to zbyt rowno. Jeszcze wiecej czasu zajelo mojemu polowkowi kochanemu wywiercenie dwoch dziur w scianie, no ale juz sa i napis tez sobie wisi dodajac jeszcze wiecej kolorow do i taki mocno pstrokatego   pokoju Jagniecinowego.  IMG_4913 
Zgloszone do zabawy w Art-piaskownicy.
A na koniec 4prawdy o mnie :) Do zabawy zaprosily mnie Kropelka i Violetka

4 miejsca, w których mieszkałam :
w Miasteczku Slaskim (tak, tak, to nazwa miasta)
w Krakowie
w Lund
w Wageningen (ale teraz juz tam nie mieszkam, a szkoda!)

4 miejsca, do których lubię wracać :
Miasteczko Slaskie
Krakow
Dolina Koscieliska
Paryz (a oprocz tego Brugia, Gandawa, Heusden, Utrecht itp itd…)

4 ulubione potrawy : zupa ogorkowa
pierogi z truskawkami, jagodami, serem
pierogi leniwe
i wszytko co slodkie

4 potrawy, których nie znoszę :
Frikandel i pindasauce, bleeeeeee, poza tym wszystko zjadam z talerzyka

4 pasje :
P.
Jagna
Wojtek
dlubanina reczna

4 miejsca, które bym zwiedziła, gdybym miała taką możliwość : Petra
Yellowstone
Japonia
caly swiat…

4 seriale, programy, które lubię :
Nie ogladam (znaczy sie ogladam z dziecmi ich kreskowki, ale nie przepadam szczegolnie za nimi (kreskowkami))

4 miejsca pracy:
PKP (mylam pociagi w szkole sredniej, swietnie platna praca to byla wtedy)
Uniwersytet Jagiellonski
Uniwersytet w Utrechcie
Uniwersytet w Amsterdamie
A teraz pracuje nie na uniwersytecie, ale skoro trzeba bylo wymienic cztery miejsca pracy to tego nie wymienie ;)

4 rzeczy, które chciałabym zrobić, przeżyć :
dobrze przezyc zycie
utrzymac swietne relacje w moim malzenstwie
dobrze wychowac dzieci
miec wiecej czasu

4 ulubione filmy : Nie bede tutaj szczegolnie orginalna
Czekolada
Imie rozy
Amelia
Jancio Wodnik (generalnie wszytko Kolskiego lubie)

4 ulubionych wykonawców muzyki :
jejciu, trudne to, no ale
Stare dobre malzenstwo
Grechuta
ostatnio bardzo lubie Amy Winehouse
Carmina Burana (ale to nie wykonawca tylko muzyka ;))

4 rzeczy, które robię po wejściu na internet :
zagladam na forum HoA
na bloga
na poczte
na Flickr

4 osoby, które zapraszam do zabawy :
Jesli ktos ma ochote to niech sie czuje zaproszony!

Saturday, 5 September 2009

News/Nowosci

Some days ago I’ve seen on Flickr a scarf made by Memmu. From this very moment I knew that I have to have such one as well! Next day I went to local store with some suppliers for crafters and bought mohair. To crochet such shawl doesn’t take too much time if you have it. I was doing it in every spare moment, but these were only moments… Well, in total it took me something like five days. It is very soft, light and so lovely warm.

3887476113_a36024a82a_b

Pare dni temu zobaczylam szal zrobiony przez Memmu i od tej chwili wiedzialam, ze tez taki musze miec. Nastepnego dnia poszlam do sklepu z materialami do rekodziela i nabylam dwa klebki moheru (drugi bedzie moze na berecik ;)). Dzierganie tego szala nie zajmuje wiele czasu o ile sie ten czas ma. Ja korzystalam z kazdej wolnej chwili, ale niestety byly to jedynie chwile. W sumie zrobilam go w okolo 5 dni. Jest niezwykle przyjemny w dotyku i bardzo cieplutki.

***

Friday, two weeks ago, I received a note from post that there was a sending for me that did not fit in my mail box. Next day I rushed to the post office but I was informed that this package will be on Monday. On Monday, Tuesday and Wednesday morning there was nothing for me. Fortunately, in the evening my package was there! And what I have found inside? A beautiful stamp with my name, a big stamp with text “Hand made by Baju-Baju” and a notebook with House of Art logo! All made by Lula!!! Thank you girl!!!!

IMG_4851

W piatek dwa tygodnie temu otrzymalam awizo, na ktorym listonosz napisal, ze list nie miescil sie do skrzynki pocztowej. Wiedzialam, ze to przesylka od Luli, ale nie wiedzialam do konca co w nej jest. Poszlam w sobote na poczte, ale pani powiedziala, ze dopiero w poniedzialek jej dostarcza to przesylke. W poniedzialek, wtorek i srode przesylki nadal nie bylo. Bylam bliska placzu. Na szczescie w srode wieczorem juz byla. Gdy ja otwarlam to oniemialam! Lula przyslala mi pieczatke z moim imieniem oraz duza pieczec z napisem Hand made w Baju-Baju. Zeby tego bylo malo to dostalam tez od niej notesik z House of Art! Lula, wielkie dzieki, nawet nie wiesz jaka ogromna radosc mi sprawilas!!!!

IMG_4826

*** 

Not enough? Last weekend I was very happy to receive a gorgeous PIF from Arizona! She send me a fantastic felted pouch in a doggie shape. It is so soft and cute! Moreover, I got a set of tiny fridge magnets, super-cute pins with a tea set and some lances and ribbons! I am so glad that I happened to be the third of Arizona’s PIF players!

IMG_4799IMG_4815  

Jakby tego bylo malo, to w zeszlym tygodniu dostalam PIFa od Arizony! W paczce znalazlam cudownego ufilcowanego pieska-portmonetke, zestaw malutkich magnesikow na lodowke, cudne szpileczki z glowkami z serwisem do herbaty i pare slicznych koronek i wstazeczek. Ogromnie mi sie wszystko podoba! Jagna chciala mi zagarnac pieska, ale nie dalam sie ;)

IMG_4821

***

Friday, 4 September 2009

Picasso

We call him Picasso, not only because he loves to paint/draw but also because when he says Picasso he lisps so incredibly sweet that we can not resist to ask him again and again to say it once more.

Picasso

Mowimy na niego Picasso nie tylko dlatego, ze uwielbia malowac/rysowac (=bazgrolic), ale tez dlatego, ze mowiac Picasso tak slodko sepleni, ze nie mozemy przestac sie go dopraszac by znow to powiedzial.

Mountain hiking/ wycieczka gorska

One thing that I say about Jagna is that she doesn’t like to walk long distances. After a longer walk she becomes moody and would like to be carried. Knowing that I was extremely surprised hearing that during her stay at her grandparents place she went with her dad for mountain hiking! She has reached “Przysłop Miętusi”, which is a saddle with breathtaking view, situated 1187 meters above see level and can be reached after approx. 50 min climbing. Jagna did it in one hour! And she did not complained a single time. Even more, she wanted to go higher! 

IMG_4448

Cos co z cala pewnoscia moge powiedziec o Jagnie to to, ze nie lubi ona dlugich spacerow. Dlatego trudno mi bylo uwierzyc gdy uslyszalam, ze podczas pobytu u dziadkow w gorach Jagna zdobyla samodzielnie Przysłop Miętusi. Zdobycie tej przeleczy zabiera doroslemu okolo 50 minut. Jagi zrobila to w godzine, ale ani razu nie poprosila o pomoc, caly czas dzielnie maszerowala a na koniec nawet chciala pojsc dalej!

At the start with her cousin Patryk/ Na starcie z kuzynem PatrykiemIMG_4437

  Drinking water from mountain river/Picie wody z gorskiej rzekiIMG_4442

And at the saddle/ I u celu wyprawy IMG_4452